Na początku może krótka definicja stabilizatora :
Stabilizator poprzeczny - jest to elastyczny element zawieszenia, którego zadaniem jest przeciwdziałanie przechyłom poprzecznym pojazdu w czasie jazdy po łuku.W Loganie stabilizatorem jest rura wygiętą w kształcie litery U. Umocowany jest wahliwie do nadwozia , a jego zagięte końce przymocowane są za pomocą łącznika stabilizatora do wahacza koła. W czasie jazdy po niewielkich nierównościach, koła uginają się jednocześnie, lub różnica ugięcia jest nieznaczna. W tych warunkach stabilizator nie ma wpływu na pracę zawieszenia. W czasie jazdy w zakręcie stabilizator przeciwdziała nadmiernemu zwiększaniu się przechyłu poprzecznego.

Zdecydowałem się na wymianę elementów z dwóch powodów ,pierwszy taki że znam ich stan , który nie jest najlepszy , a śruba łącznika grozi już zerwaniem. Kolejnym powodem jest denerwujące stukanie , a raczej walenie rury po nogach jadąc po dziurach , których nie brakuje na naszych drogach . Domyślam się więc że jest za to odpowiedzialna guma zwana poduszką stabilizatora , zwłaszcza że praktycznie wszystkie pozostałe elementy zawieszenia z przodu mam nowe.
Na powyższym img . stabilizator zawieszenia w Loganie .
czerwona strzałka - łącznik
niebieska strzałka - poduszka stabilizatora
Wymiana łącznika - do tej czynności nie jest potrzebny kanał , wystarczy podnieść Logana na lewarku zachowując minimum zasad BHP ! odkręcić koło , następnie przy pomocy :
-TORX T40
-klucz / nasadka 13

Wymiana poduszki stabilizatora -do tej czynności potrzebny jest klucz płaski gdyż nawet najmniejsza grzechotka nie ma szans się zmieścić , oraz nasadka 18 .
Cała czynność jest prosta :
w pierwszej kolejności polecam odkręcić nakrętkę kluczem 10 , następnie nasadką 18 większą śrubę . Zdjąć obejmę, wymienić poduszkę i poskładać do stanu poprzedniego , ot cała filozofia.
Mając juz doświadczenie przy wymianie gwarantuje że wymiana samej poduszki nie jest taka prosta ! Na prawdę znacznie łatwiej jest kiedy zdemontuje się łącznik stabilizatora !
Najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne jest manewrowanie kluczem płaskim w celu wykręcenia nakrętki (zaznaczone strzałką) . Od strony pasażera dodatkowo znajduje się wieszak rury wydechowej i jakieś przewody uniemożliwiające manewrowanie narzędziem .
Niestety nie zrobiłem zdjęć stabilizatora ze starą poduszką , a widać było wyraźnie że
guma była dosyć przepracowana co spowodowało wyraźnie widoczny luz miedzy rurą ,
a poduszką . Na poniższym zdjęciu widać że średnica wewnętrzna starego elementu jest
znacznie większa od nowego :
Na zakończenie potwierdzić mogę że wymiana poduszki wyeliminowała dokuczliwe
stukanie rury od podwozie ,co od razu było odczuwalne podczas jazdy .
Poniżej zdjęcie śruby łącznika , która ocierała się o wahacz z powodu zniszczonej
gumy oddzielającej wahacz od stabilizatora .
PS.Poduszka i łącznik są elementami uniwersalnymi czyli nie ma znaczenia strona
zawieszenia prawa czy lewa.
Aktualizacja 29.12.2018r.
W ostatnim czasie czułem znowu delikatne , aczkolwiek denerwujące rąbanie raczej stabilizatora , a nie innych elementów zawieszenia . Dla pewności , przed zakupem nowych części postanowiłem zajrzeć co się tam dzieje . Dodatkową zachętą była okazja przetestowania nowego klucza do kół i kobyłek .
Kobyłka fajna , lepsza niż klocek drewniany , który zawsze używałem . Nowy klucz teleskopowy okazał że rewelacyjny ! Kolesie przy wymianie opon tak mi dociągnęli śruby że nie dało się tego ruszyć zwłaszcza moim starym kluczem krzyżakowym . Kluczem teleskopowym przy długości ramienia 55cm poszło bez najmniejszego problemu . Naprawdę jestem zaskoczony i bardzo zadowolony z zakupu . Wracając do tematu ... skontrolowałem tuleje wahacza i gumę stabilizatora . Końcówka drążka i sworzeń wahacza dają inne objawy niż te które ja czuje , no i ostatecznie padło na to , co podejrzewałem czyli łącznik stabilizatora . Po obu stronach zbyt duży luz ...

Kiedy robiłem fotki auto było podniesione i koło poszło w dół , ale i tak mimo tego nie powinno być takiego luzu . Guma powinna całą powierzchnią dochodzić do wahacza .Takie łączniki kwalifikują się już do wymiany na nowe . Najszybciej łączniki kupię dopiero po nowym roku , a nie wiem kiedy znajdę czas na wymianę , dlatego pomyślałem że dokręcę nakrętkę i jakoś to na chwilkę będzie . Niestety nie dało się ponieważ w dalszej części śruby nie ma już gwintu .
Tyle na dzisiaj w tym temacie . Wymienię łączniki to wrzucę może jakieś fotki .
Aktualizacja 24.03.20019.
Dwie sprawy w tej aktualizacji .Pierwsza dotyczy problemu z odkręceniem łącznika ponieważ gniazdo Torxa często jest tak płytkie że dochodzi do objechania . Czyszczenie otworu przed włożeniem T40 może coś pomóc , aczkolwiek nie dużo . Fajnym pomysłem po zamontowaniu łącznika jest wpuszczenie w otwór silikonu.
Przed korozją to może jakoś specjalnie nie zabezpieczy ale żaden syf się tam nie dostanie .
Silikon bez problemu można wyciągnąć w całości .
Kolejna rzecz to pytania dot. obejmy z gumy stabilizatora.
Kto miał z tym do czynienia wie dobrze jaki jest kłopot aby odkręcić nakrętkę.
Szczerze mówiąc nie wiem po co takie zabezpieczenie tam jest , no ale jest i trzeba się z tym uporać .W tym miejscu nie ma szans na nasadkę , a zabawa płaskim kluczem jest dość uciążliwa dlatego proponuje zakupić sobie i użyć klucza płaskiego z grzechotką .
![]() |
Klucz 10 |
Na prawdę ułatwiło mi to zadanie . Przeskakiwało o dwa ząbki ,a czasem o jeden ale i tak znacznie szybciej uporałem się z nakrętką . Jeśli zaś nakrętkę ktoś objedzie uniemożliwiając jej wykręcenie proponuje rozwiercić od dołu i zastąpić to zwykłą śrubą M6 . Najlepiej rozwiercać zanim wykręci się śrubę główną , żeby to nie wystrzeliło i przy okazji krzywdy nie zrobiło .